26 cze

Dach nad głową

Dach nad głową

Dach nad głową daje nam poczucie bezpieczeństwa, stabilności i wyznacza nam konkretne miejsce na świecie, nieraz także w społeczności ludzkiej. Jest to nieodzowne do normalnego funkcjonowania człowieka i poczucia własnej godności i szczęścia. Z różnych powodów tracimy nieraz ten dach i bezdomność zagląda nam w oczy. Dom to coś więcej nic dach nad głową. To przed wszystkim ludzie bliscy naszemu sercu. Bezdomność, to nie tylko utrata dachu nad głową, ale także nieraz utrata ludzi bez których nie można być szczęśliwy.

Bezdomnych widzimy na ulicach całego Nowego Jorku, nie brak ich także na ulicach Greenpointu. Ci ostatni bardzo często mówią naszym ojczystym językiem. Mijając ich, nieraz nie dostrzegany w nich naszych braci, którzy po przejściu różnych tragedii życiowych znaleźli się na bruku, niejednokrotnie w alkoholu szukając ukojenia. Nasz grosz podany bezdomnemu wiele znaczy, ale nie jest rozwiązaniem problemu.

Bezdomny potrzebuje wyciągniętej ręki, która pomoże im odkryć ich zagubioną godność i odbudować dom, w którym będzie nie tylko dach nad głową, a przede wszystkim ludzie, którzy dostrzegą w nim swego bliźniego. Takich wspaniałych ludzi nie brakuje. Od wielu lat problem bezdomności poruszany jest na lamach tygodnika „Kurier Plus”. Dzięki temu możliwe były wspólne akcje na rzecz bezdomnych. Organizowanie pomocy i zbieranie funduszy dla bezdomnych. Co więcej, pomieszczenia Redakcji Kuriera Plus stały się miejscem spotkań bezdomnych. Szczególnie ważne były spotkania świąteczne z racji Bożego Narodzenia, Święta Dziękczynienia, Wielkanocy i wielu innych okazji. W czasie takich spotkań można bezdomni mogli się poczuć jak w domu, bo mieli wokół siebie wielu życzliwych ludzi. Należy do nich Redaktor naczelny Kuriera Plus, która nie tylko udostępniła pomieszczenia redakcyjne, ale sama przygotowywała potrawy na świąteczny stół.

Kurier Plus świętuje Jubileusz 20-lecia. Z tej racji chcemy serdecznie podziękować za troskliwe zajęcie się nami i życzyć dalszej owocnej działalności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *