45. Pożegnanie z ojcem

45. Pożegnanie z ojcem

Teresa wybiera się na nieplanowany wcześniej wyjazd do Polski. Przed kilku dniami otrzymała wiadomość o chorobie ojca. Okazało się, że jest to białaczka. Lekarze przewidują kilka a może kilkanaście miesięcy życia. Teresa chce spędzić jak najwięcej czasu razem z ojcem; może to będą ostatnie wspólne wakacje. Zabiera ze sobą trójkę dzieci i leci do Polski. Ma już za sobą radość powitania. Chce teraz okazać ojcu jak najwięcej serdeczności, pokazać mu jak najwięcej pięknych miejsc, ale ojciec woli zostać w domu, jest już za słaby na podróże. Widzi to także Teresa. Ojciec z córką cieszą się każdym wspólnym dniem. Jednak na dnie duszy potężnieje ból; to są nasze ostatnie wspólne wakacje. Nikt o tym nie mówi, choć każdy to wie. W końcu przyszedł najtrudniejszy moment, moment pożegnania. Po pożegnaniu w mieszkaniu cała rodzina wyszła na, zewnątrz, aby jeszcze pomachać na odjazd. Wśród żegnających na zewnątrz nie było ojca, był już za słaby, aby przekroczyć próg. Teresa wróciła do mieszkania i jeszcze raz mocno go przytuliła. A wtedy ojciec słabym głosem powiedział: „Nigdy nie zapomnij mnie”. Teresie nie trzeba było tego przypominać. Minęło już wiele lat od tamtego momentu, a te ostatnie słowa, „Nigdy nie zapomnij mnie” zapadły najgłębiej w świadomość Teresy.

Poprzez daleko posuniętą  analogię przez pryzmat tego wydarzenia możemy spojrzeć na Ostatnia Wieczerzę. Chrystus zostając z nami pod postacią chleba i wina chce byśmy to czynili na Jego pamiątkę. Byśmy pamiętali o tej obecności, bo w niej zawiera się nasze zbawienie.


Warning: Use of undefined constant php - assumed 'php' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/platne/serwer16684/public_html/ryszardkoper/wp-content/themes/rkoper/single-przyklad.php on line 86