1 lipiec

Św. Bartłomiej

Św. Bartłomiej

Jeszcze lato nie wystygło a już delikatnymi pasemkami jesień się rozsnówa. W łagodnych promieniach słońca płyną na skrzydłach wiatru pajęczyny babiego lata. Poranne i wieczorne mgły kładą się mlecznym dywanem na łąkach, na których można zobaczyć stada bocianów. Przed daleką podróżą zbierają się razem, a później  wzbijają się ku niebu i zdążają w południowe strony. Wpatrzeni w szybujące gromady bocianów widzimy odchodzące lato. Nastrój z obrazu Chełmońskiego “Bociany” w naszym otoczeniu zaczyna pulsować życiem i wciąga nas w niezapomniany urok odchodzącego lata i przychodzącej jesieni. W ten świat zmian pór roku polska tradycja ludowo-religijna głęboko wpisała postać św. Bartłomieja apostoła w formie różnych przysłów ludowych. Odlotom bocianów towarzyszy także przysłowie związane ze św. Bartłomiejem. „Na Bartłomieja apostoła bocian do drogi dzieci woła”.

 Liturgiczne wspomnienie tego świętego wypada 24 sierpnia. Święty Bartłomiej należał do grona dwunastu apostołów Jezusa. Ojciec jego nazywał się Tolomai stąd też jego imię Bar- Tolomai, czyli Bartłomiej tj. syn Tolomai. Jak wszyscy apostołowie pochodził z ubogiej rodziny rybackiej. Był świadkiem cudów Chrystusa, Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. Był razem z innymi uczniami, gdy Duch Święty w czasie Pięćdziesiątnicy (Zielonych Świąt) zstąpił na apostołów i napełnił ich mądrością i odwagą głoszenia Ewangelii całemu światu. Miejscem pracy ewangelizacyjnej św. Bartłomieja była Mezopotamia. Nauczanie o Chrystusie potwierdzał wieloma cudami, stąd też jego misja ewangelizacyjna zaowocowała nowymi wyznawcami Chrystusa.

Legenda głosi, że zmusił szatana, przebywającego w jednej z pogańskich świątyń, do wyznania prawdy. “Wśród strasznych jęków wyznał duch piekielny, że on to za pomocą martwego posągu okłamuje króla i jego poddanych. Jeden jest tylko Bóg, a tego Boga głosi Bartłomiej. Nakazał mu potem apostoł, żeby opuścił wszystkie posągi bożków i natychmiast je zdruzgotał. Szatan usłuchał; w tej chwili posągi całego miasta w drobne kawałki się rozwaliły. Król na tak jasny dowód, że Bartłomiej głosi prawdę, przyjął chrzest święty. Za jego przykładem poszedł cały dwór; poszła stolica i 12 miast przedniejszych”. (Żywoty świętych -Hozakowski)

Wydarzenie to bardzo zaniepokoiło kapłanów pogańskich, którzy poczuli się zagrożeni, ale szybko znaleźli sprzymierzeńca w osobie brata królewskiego – Astjagesa. Oskarżyli Bartłomieja jako wroga państwa. Świętego pojmano i kazano złożyć ofiary bożkom. Św. Bartłomiej mimo licznych tortur i upokorzeń wiernie trwał przy Chrystusie. Wtedy Astjages wydał okrutny rozkaz, by Bartłomieja odarto ze skóry, a później ścięto. Rozkaz został wykonany.

Do męczeństwa św. Bartłomieja nawiązują niektóre polskie przysłowia. “Nie darmo po wsiach Bartków, bo co chłop, mówimy: Bartek ze wsi, bo ich ze skóry łupią”. Jeśli ktoś oskubywał skórkę z chleba, mówiono: ” Nie rób Bartka z chleba”. W wielu domach gospodynie wyrabiały w tym czasie masło i specjalną porcję odkładały na później, jako uświęcony męczeństwem św. Bartłomieja lek na okaleczenia, rany i różne choroby skóry.

Jednak najwięcej przysłów związanych ze św. Bartłomiejem przypomina odchodzące lato. “Bartłomiej zwiastuje, jaka jesień następuje i czy w przyszłym latku dożyjesz dostatku”. “Po świętym Bartłomieju pełno golizny w polach” Pola stają się puste nawet najbardziej opieszali rolnicy zdążyli już zwieźć ostatnie snopy z pola. Zaczynają się orki pola szarzeją i czuje się nadchodzącą jesień. Dni stają się coraz krótsze. Słońce zatacza coraz mniejsze kręgi na niebie i w domu wieczorem trzeba zapalić lampę albo świeczkę, dlatego, “święty Bartłomiej przyniesie świeczkę nad komin”. Wraz z krótszymi dniami przychodzą chłody, rankiem można zobaczyć oszronione pola a chłód tego oszronienia wdziera się do mieszkań stąd też, ” Święty Bartłomiej dorzuci drewek na płomień”.

Przychodzi jesień, główne plony pól są już zebrane. Pojawiają się połacie świeżo zaoranej ziemi, zaczyna się czas rzucania nowego ziarna w rolę. Nie może przy tym zabraknąć św. Bartłomieja. “Gospodarz dobry rok poczyna na świętego Bartłomieja”, „Ze świętym Bartłomiejem pierwsze ziarno siejem”.

Święty Bartłomiej przydaje rumieńców dojrzewającym owocom w sadach. “Na święty Bartek owoców dostatek”. “Na święty Bartek śliweczka się zapłoni”.

Nie omija święty Bartłomiej cienistych lasów, gdzie o tej porze jest pełno dorodnych grzybów a dojrzewające owoce dzikich roślin zastawiają bogatą ucztę dla ptaków i zwierząt żyjących w leśnych kniejach. Zwierząt  jest więcej jak wiosną, obfitość letniego pokarmu sprawia, że młode wyrosły na dorodne sztuki i myśliwi zaczynają zaglądać do lasu, aby upolować jedną z nich, bo na świętego Bartłomieja jest już na to czas. “Na świętego Bartłomieja po raz pierwszy jęknie knieja”. “Na świętego Bartka lęka się zając chartka”.

W korowód zmieniających się pór roku w przyrodzie tradycja religijno-ludowa wpisywała wartości i postacie ze świata nadprzyrodzonego. Powstawała przepiękna symfonia dopełniających się  światów. Przemijająca materia wpleciona w świat nadprzyrodzony sięgała wieczności i Boga, w człowieku stawała się jednym. Rolnik szedł za pługiem a przy nim był św. Bartłomiej i każda następna skiba rozoranej ziemi odkładała się na niwie ziemskiej i niebieskiej. Kłosy, które wyrastały z ziemi sięgały nieba. Ziarno było pokarmem ciała i pokarmem duszy, gdy przemieniało się w biały opłatek Komunii św. W tej harmonii światów człowiek odnajdywał piękno i najpełniejszy sens swojego życia.

Kurier Plus, 1998 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *