3 styczeń

Szkoła zbrodni 

Dlaczego doszło do tej tragedii? Jest to pytanie, które najczęściej w tych dniach stawiają sobie mieszkańcy Stanów Zjednoczonych. We wtorek, 20 kwietnia dwaj uczniowie szkoły średniej 18-letni Eric i 17-letni Dylan w Littleton w stanie Kolorado dokonali starannie przygotowanego i zaplanowanego mordu na swych kolegach szkolnych i nauczycielach. Zabili 13 osób i wiele ranili. Uzbrojeni byli w pistolety, broń maszynową, granaty i bomby własnej produkcji. Zabijali z zimną krwią i premedytacją. Jeden z nich podszedł do dziewczyny w ławce wyciągnął spokojnie pistolet przyłożył go do czoła i pociągnął za cyngiel. Gdy dziewczyna padła martwa na ziemię, on wraz ze swym kolegą zaczął się śmiać i opowiadać dowcipy. Początkowo mordercy wybierali ofiary, a później rzucali bomby i strzelali na oślep. Dopiero po czterech godzinach masakry policja podała, że w bibliotece szkolnej znaleziono ciała morderców, którzy popełnili samobójstwo.

Zapewne odpowiedzi na pytanie postawione na wstępie będą różne, z wyjątkiem tej jednej, że tragedia ta była wynikiem choroby psychicznej zabójców. Tego nie stwierdzono u nieletnich morderców. Bardzo często, w podobnych sytuacjach szuka się właśnie takiego wytłumaczenia, bo to jak gdyby uniewinnia społeczeństwo, które jest odpowiedzialne za wychowanie młodego pokolenia.

Eric i Dyan nie mieli zbytniego problemu ze zdobyciem broni. Czy zatem nie są winni ci, którzy niejako wkładają dzieciom do rąk śmiercionośną broń? W stanie Kolorado bywa i tak, że pięciolatek otrzymuje strzelbę w prezencie urodzinowym.

Mordercy nauczyli się konstrukcji bomb przez Internet. Znaleźli tam bardzo szczegółowe instrukcje jak w domowych warunkach skonstruować śmiercionośny ładunek. Czy nie powinni na ławie oskarżonych zasiąść ci, którzy rozpowszechniają i udostępniają dla każdego takie programy?

Eric i Dyan wiele czasu spędzali przy komputerze zabawiając się grami, których treścią była, przemoc, gwałt i zbrodnia. Tu uczyli się zabijania. Masakra w szkole była dla nich tylko przedłużeniem tej gry. Stosując odpowiednie programy dokładnie przeanalizowali przebieg zbrodni w szkole. Czy zatem przed sądem nie powinni stanąć twórcy takich gier? Zapewne nie staną, a ostatnią masakrę w szkole wykorzystają do stworzenia jeszcze jednej „doskonalszej” gry.

Młodociani mordercy byli członkami „trenczowej mafii”, która głosiła ideologię przemocy, nienawiści, rasizmu, zła. Muzyka „heavy metal” w wykonaniu zespołu Marilyn Manson była ich pasją. Wiemy, że ten rodzaj muzyki jest często nośnikiem negatywnych wartości i wyzwala w młodych słuchaczach najgorsze instynkty. A zatem, po raz ostatni stawiam pytanie. Czy na ławie oskarżonych nie powinni zasiąść ci, którzy stwarzają odpowiednie warunki do powstawania takich grup i je tolerują, którzy przez muzykę, filmy, utwory „literackie”, demoralizujące artykuły, przedstawienia itp. wszczepiają w młodą psychikę wszelkiego rodzaju zło?

Tygodnik Niedziela 2001 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *